Oswojenie

Teresa Nowak

 

Kąpałeś się w jeziorze,Kropelki wody spływały z twoich ramion,

Żłobiły na skórze pokrętny ślad,Zatrzymywały się w bruzdach skóry...

Słońce Zatrzymywało się na nich,

unikając dotyku skóry.

Pamiętam twoje ciało sprzed trzydziestu lat,

Krople wody spływały prostą strużką,

Nie zatrzymywały się w ucieczce przed słońcem,

Słońce przenikało twoje ciało.

 

 

 

 

Pamiętam niesmak, którego doznawałam na widok starszych panów,

Pamiętam odwracanie oczu, by nie spojrzeć na starszą panią,

Myślałam, że jest jej przykro, że się wstydzi,

Nie uczyłam się takiego - daleko przyszłego czasu,

Nie chciałam widzieć bruzd i zmarszczek,

Nie chciałam czuć dotykiem przemijania czasu,

Nie chciałam wiedzieć, że i mnie to dosięgnie

Czas przyszły nigdy nie jest dokonany

Oswajałam twoją skórę wiele lat,

Palcami i ustami oswajałam twoje ciało,

Nie odwracam z zawstydzeniem wzroku od twojego ciała,

Nie omijam żadnej zmarszczki na twoim ciele,

I moje ciało jest stare,

Skóra straciła wszelkie znamiona życia,

Czas przyszły niedokonany jednak się dokonuje,

A ty patrzysz na mnie tak, jak dawniej,

Czy ty nie widzisz? Skóra wiotka – i jest to najdelikatniejsze określenie.

A może i ty oswoiłeś moje ciało i nie dostrzegasz zmian?

Nie chcesz zauważyć, że czas przyszły

Jest już dokonany?