Przed wieloma laty rodzina ubogiego żebraka przemierzała Łupawski Las, który z północy na południe prawie po Czarną Dąbrówkę   rozciąga się. Czasy były ciężkie, rodzinę nękało wiele trosk więc dorośli zastanawiali się jak uratować czwórkę swoich dzieci. Podczas gdy rodzice siedzieli rozmawiając o tym cicho i łamiąc sobie głowę ich dzieci szalały i wesoło dokazywały w lesie.

joomplu:86Bardzo stara pani pojawiła się niespodzianie między drzewami, a wyglądając osobliwie wnet uwagę dzieci ku sobie przyciągnęła. Małżeństwo było sobą i niepocieszonym stanem tak zajęte, że nie zauważyli tego jak ich latorośle natrząsają się i drażnią starą panią z garbem i ogromnym krzywym nosem. Nagle trójka dzieci krzycząc przybiegła do rodziców wskazując starą panią, która milcząc stała obok średniej wielkości kamienia polnego. Najstarszy chłopiec zdenerwowany opowiedział, że "stara pani" zamieniła małą Friedę w kamień.

Rodzice podeszli do starej kobiety i grożąc jej wzywali, aby zaczarowane dziecko natychmiast przemieniła ponownie w człowieka. Stara pani odrzekła, że ona o tym nie myśli, gdyż właśnie ta dziewczyna zachowywała się szczególnie źle i chciała ją opluć więc za karę została zamieniona w kamień. Wówczas ojciec wpadł w wielki gniew i uderzył wiedźmę. Ponownie zażądał odczarowania córki. Wiedźma, która w czasie bójki upadła  ciężko wstając położyła rękę na Jego ramieniu i zamruczała: "zostań także kamieniem". W tym momencie powstał głaz we wrzosie przedstawiający żebraka. Widząc to jego żona wpadła w panikę, zawołała pozostałe dzieci do siebie aby uciec z nimi.

Stara wiedźma była jednak szybsza. Czarodziejską laską dotknęła najpierw matkę, potem pozostałe dzieci zamieniając wszystkich w kamień. Wiedźma zaśmiała się po swym szkaradnym dziele przeraźliwie, aż echo zabrzmiało w lesie i w jednej chwili zniknęła.

Niesamowity rozwój wydarzeń obserwował z ukrycia miejscowy leśniczy, który o wszystkim opowiedział mieszkańcom wsi. Wieść szybko niczym ogień rozprzestrzeniła się po okolicy. Ludzie bojaźliwie unikali zaczarowanego lasu, w którym dotąd zbierali jagody i grzyby. Historia z biegiem lat uległa zapomnieniu. Kiedy budowano drogę z Łupawy do Czarnej Dąbrówki legenda ponownie odżyła. Gdy robotnicy próbowali młotami i klinami rozłupać największy kamień zaczął on krwawić i strach ogarnął mężczyzn. Przypomnieli sobie teraz starą pogłoskę o zaczarowanej rodzinie i wszyscy w wielkiej nieśmiałości przyglądali się sześciu kamieniom stojącym we wrzosie.

Od tej chwili nikt nie podniósł więcej ręki na owe kamienie, przeciwnie ludzie często składali kwiaty obok leżących przy drodze głazów.

Kto teraz z Czarnej Dąbrówki jedzie do Łupawy musi dobrze szukać aby znaleźć matkę z jej czterema dziećmi stojącą w sosnowym lesie w pewnym oddaleniu od swojego mężczyzny.

Ojciec stoi przy drodze na zakręcie tak, że może ogarnąć wzrokiem każdego kto jedzie drogą. Skamieniała rodzina prawdopodobnie jeszcze długo stać będzie w Łupawskim Lesie czekając na zbawienie.