Z cyklu - Znalezione w  Łupawie.

Tajemnicza odznaka.

 

joomplu:984Historia znalezienia tej odznaki jest starsza niż zapewne większość z Was.

Jako mały chłopiec czekając na kolegów często przesiadywałem przed domem, w którym mieszkałem. Przeważnie graliśmy w piłkę na placu przed kościołem.

Tak też było i tym razem. Nudziłem się okropnie i wierciłem siedząc na płaskim kamieniu, który od niepamiętnych czasów leżał na rogu budynku zajmowanego przez moją rodzinę.

W pewnym momencie poczułem jak kamień osuwa się spod „czterech liter”.

Fiknąłem koziołka aż miło. Gdy podniosłem się z kolan ujrzałem, że w kupce piachu pod kamieniem coś błysnęło.

Rozgarnąłem ziemię rękoma i  sięgnąłem po znalezisko.

Moje oczy zrobiły się okrągłe. W  ręku trzymałem niezwykłą odznakę!

Sporej wielkości orzeł z koroną na głowie, a na jego szyi zawieszony krzyż z jakimś napisem. W dolnej części odznaki dwie skrzyżowane lufy armatnie, a na nich również napisy.

Ostrożnie wytarłem odznakę z  piachu i teraz dopiero mogłem odczytać wyryte tam znaki.

Na pierwszej z armatnich luf napis: 19 PAL , a na drugiej data: 15.X.18.

Teraz przyjrzałem się napisowi na krzyżu. Powoli odczytałem: Vir – Tuti – Mili – Tari.

Odznaka mocowana była na nakrętkę na otoku której był napis: I Kraj. Medaliernia A.Nagalski Warszawa Bielańska 16.

Nie znałem się wówczas na odznakach, ale wiedziałem, że mam coś niezwykłego.

Cóż z tego skoro kolorowa odznaka „Wzorowego Żołnierza” jaką miał mój kolega bardziej mi się podobała. Zrobiliśmy jak to wówczas mawiano „machniom” i odznaki zmieniły właścicieli.

Mijały lata. Spotkałem mojego dawnego kolegę, teraz już dorosłego mężczyznę i od słowa do słowa wspominając dawne czasy wróciliśmy tematem do mojego dziecięcego znaleziska.

Okazało się, że kolega ma gdzieś na strychu w starych rupieciach odznakę, którą kiedyś znalazłem i z chęcią mi ją odda.

Rzeczywiście po dwóch czy też trzech dniach miałem ją w ręce.

Odznaka była dość ciężka co sugerowało, że może być wykonana ze srebra, a w najgorszym przypadku, że jest posrebrzana.

Nie miałem pojęcia gdzie szukać informacji o tym odznaczeniu. Po wielu miesiącach zdecydowałem się napisać do Muzeum Narodowego w Warszawie. Nie liczyłem zbytnio na odpowiedź, ale ku mojemu zdziwieniu pewnego dnia listonosz przyniósł mi list.

Z Warszawy.

List rozwiał mgłę tajemnicy. Mam odznakę 19 Pułku Artylerii Lekkiej. Data 15.X.18 – to data utworzenia na terenie Rosji I dywizjonu tego pułku. Dowiedziałem się jeszcze, że pułk stacjonował w  miejscowości Nowa Wilejka (dzielnica Wilna) czyli na Litwie oraz, że brał udział w walkach o ustalenie granic Polski i w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 r.

W czasie kampanii wrześniowej 1939r. uczestniczył w walkach w ramach 19 Dywizji Piechoty w składzie Armii "Prusy"

Szlak bojowy pułk zakończył 27 września 1939 r. pod Terespolem w województwie lubelskim.

 

Autor listu dziwił się bardzo w  jaki sposób odznaka 19 PAL znalazła się na Pomorzu?

Może zawędrowała tu za żołnierzem skierowanym do prac przymusowych? Może została ukryta z innych powodów?

Jedno nie ulega wątpliwości. Miejsce znalezienia (ukrycia) odznaki nie było przypadkowe.

To bardzo charakterystyczny punkt i nawet osoba obca po wielu latach odkryła by je bez problemu. Dzisiaj wspomnianego kamienia nie ma już w tym miejscu, ale mam wewnętrzne przeczucie, że być może poza odznaką ukryto tam coś jeszcze?

Kiedyś to sprawdzę.

 

 

Janusz Januszewski.